Niewyczerpalne źródło energii

0
145

Podobno najlepiej zacząć wszystko od nowa w styczniu, gdy wchodzi się w nowy rok z mocnym postanowieniem i chęciami, aby tym razem wytrwać. Jednak czy aby stać się nowym człowiekiem trzeba czekać do końca roku? Oczywiście, że nie! Na to zawsze jest pora.

 

Nowa strona. Nowy rozdział. Nowa ja. Jak nic za bardzo uczepiłam się starego człowieka. Często są w naszym życiu takie momenty, w których chcemy zacząć wszystko od nowa. Zostawić wszystko i nie musieć do tego wracać! Może i byłoby to dobre, ale tylko częściowo. Nie po to dostaliśmy od Boga pamięć, żeby od razu zapomnieć o wszystkim, co przechodzi do przeszłości. O nie. Myślę, że każdy z nas ma taki moment w swoim życiu, w którym może wyznaczyć erę „przed” i „po”. Chociażby pierwszy stopień ONŻ kiedy wypowiedzieliśmy: „Jezus jest moim Panem”. Wtedy zostawiliśmy starego człowieka stając się świadomie nowym stworzeniem (prawie jak po chrzcie).

Zmartwychwstanie też jest dla nas nowym etapem, jak i każda oaza. Możemy zostawić to, co było w naszej przeszłości, ale bardzo wiele możemy się z niej nauczyć, także o tym, czego nie warto robić. Kiedyś myśleliśmy, że Bóg jest daleko, że nas nie zna albo, że Go nie obchodzimy. Tak było u większości z nas, zanim pojechaliśmy na oazy. Teraz, kiedy wszystko się zmieniło, nasze życie wygląda zupełnie inaczej, prawda? Bo prawda o Zmartwychwstaniu Jezusa zmienia cały świat.

Chrystus przychodzi w nowej odsłonie: zmartwychwstały, piękny, pachnący i powabny. Teraz to każdy chciałby być Jego przyjacielem. Ale czy to co było, ma odejść w zapomnienie? Cała męka umierania, pot i łzy, kurz i brud na drodze do Golgoty, te wszystkie problemy z faryzeuszami, kilometry z uczniami już nie są ważne? Nie, to wszystko co się wydarzyło prowadziło nas właśnie do tego momentu. Momentu przemiany i nabrania żywej wody po długotrwałej tułaczce. Czeka nas droga – a droga, którą idziemy prowadzi do Prawdy i do Nowego Życia, którym się można cieszyć na wieki.

Może teraz jeszcze jesteś w drodze, a okres Zmartwychwstania Pana nie jest dla Ciebie etapem zatrzymania i ugaszenia pragnienia. Popatrz na Chrystusa – w Nim jest źródło. Czerpanie ze źródła Miłości, które tryska wiecznie, zawsze jest możliwe. Po prostu nigdy się nie kończy.

Jeśli czujesz się samotny w swojej drodze rozejrzyj się dookoła. Nie bez powodu Pan zapoznał Cię z tą wspólnotą. Wspólna droga wymaga poświęceń, ale nikt nie ma takiego zasobu nowej energii jak chrześcijanie! To niewyczerpana Boża miłość do ciebie i mnie sprawia, że podniesiemy się po każdym upadku i dojdziemy do Celu. To co? Pakuj plecak i idziemy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz!
Podaj swoje imię