Dar rekolekcji – inna perspektywa

0
127

Ostatnie tygodnie są ciężkie dla każdego człowieka na świecie. Wszyscy boimy się o swoje rodziny, pracę, szkołę. Zaleca się wszystkie czynności wykonywać zdalnie – nawet niedzielna Eucharystia powinna być przeżyta w domu. Co daje nam takie doświadczenie? Jak to się ma do oaz wakacyjnych?

Zwycięzca śmierci, żywy i prawdziwy Jezus jest tym, który daje nam siłę i odwagę, żeby iść do świata i głosić Ewangelię. Jako członkowie Domowego Kościoła i Krucjaty Wyzwolenia Człowieka staramy się świadczyć o dobru i łaskach, które każdego dnia Pan daje naszemu małżeństwu i rodzinie.

Czas, w którym powstaje ten artykuł jest niełatwy, jesteśmy w domu w związku z koronawirusem, który wygląda zza każdej wiadomości w telewizji czy internecie. Posłuszni naszym pasterzom niedzielną Mszę Świętą przeżyliśmy oczywiście w domu, rodzinnie przed telewizorem. I było prawie jak w kościele – najmłodsze córki usnęły, kolejna pytała za ile koniec, a nam serce rozrywała tęsknota za Panem, którego mogliśmy tylko (a może i aż) przyjąć duchowo.

Ta tęsknota za przyjęciem Ciała Pana Jezusa do serca spowodowała, że nasza wdzięczność za Jego Zmartwychwstanie, za Jego obecność w Eucharystii jest jeszcze bardziej świadoma. Z tej perspektywy chcemy też inaczej spojrzeć na czas rekolekcji oazowych – na łaskę codziennej wspólnotowej modlitwy i Eucharystii. Odkąd jesteśmy w Domowym Kościele, rekolekcje są dla nas ważne i oczywiste jest, że corocznie na nie jeździmy. One pozwalają nam bardziej świadomie przeżywać formację, cenić czas, który mamy dany. Te kilkanaście dni stale uczy nas, jak ważna jest „chwila” dla rodziny, ale z perspektywy ostatnich wydarzeń największym darem rekolekcji jest codzienna Eucharystia i możliwość przyjęcia Pana Jezusa do serca. To wtedy najpełniej przychodzi On do naszego życia, do naszego małżeństwa i zaprasza nas do twórczego uczestnictwa nie tylko w życiu Kościoła, ale i w naszym.

Z tej perspektywy widzimy jaką wolność daje Pan podczas 15‑dniowych rekolekcji, w czasie których możemy nasycać się Jego obecnością. Mamy nadzieję, że będzie nam dane korzystać z tego daru jeszcze wiele razy, a tęsknota za Eucharystycznym Jezusem przyczyni się do naszego osobistego i małżeńskiego wzrostu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz!
Podaj swoje imię