Bal karnawałowy „Niepodległa”

0
632
W sobotę, 9. lutego odbył się w restauracji
„U Grubego” w Wielogórze bezalkoholowy diecezjalny bal karnawałowy „Niepodległa”. Głównym organizatorem była Diakonia Społeczna Ruchu Światło-Życie diecezji radomskiej.

Bal przeznaczony był dla wszystkich, zarówno członków Domowego Kościoła, a szerzej Ruchu Światło-Życie, jak i wszystkich chętnych, którzy mieli ochotę na karnawałową zabawę bez alkoholu. Jednym z celów organizacji tego balu było bowiem szerzenie idei Nowej Kultury,
o której mówił nasz założyciel, sługa boży ks. Franciszek Blachnicki. Dostrzegając zło jakie w Polsce dzieje się za sprawą często nadmiernego spożywania alkoholu, wzywał do dobrowolnego podejmowania abstynencji i ofiarowania tego wyrzeczenia w intencji tych, którzy są uzależnieni. Tak powstała Krucjata Wstrzemięźliwości a później Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Pomimo upływu lat w Polsce nadal wielu ludzi zmaga się z problemem alkoholowym. Stąd ważne jest aby postulat rezygnacji z alkoholu a także innych używek, tak różnorodnych w dzisiejszych czasach, które zniewalają człowieka był stale obecny w przestrzeni publicznej. I temu też służy organizacja balów bezalkoholowych.

Hasło balu: „Niepodległa” wpisywało się też w obchody setnej rocznicy odzyskania niepodległości naszej Ojczyzny. W ten sposób świętowaliśmy tą bardzo ważną, doniosłą rocznicę. Tak się złożyło, że w naszej diecezji był to taki mocny akcent zamykający wszystkie poprzednie inicjatywy podejmowane przez Ruch Światło-Życie w diecezji radomskiej.

To tyle o samej idei. A jak było na balu?

Udział w nim wzięło 150 osób zarówno związanych z Domowym Kościołem jak i nie związanych z nim ich przyjaciół i znajomych. Honorowym gościem był ks. biskup Piotr Turzyński, biskup pomocniczy diecezji radomskiej. Bal rozpoczął się krótkim powitaniem przez przedstawicieli Diakonii Społecznej. Następnie głos zabrał ks. bp Piotr, który wyraził swoją radość z organizacji balu i propagowania idei abstynencji. Po krótkiej modlitwie wszyscy udali się do stołów na pierwszy tego wieczoru posiłek. Kiedy już wszyscy zaspokoili pierwszy głód padło hasło: „Poloneza czas zacząć!”

Wszyscy jak jeden mąż stawili się na parkiecie i do melodii bardzo znanego poloneza autorstwa M. K. Ogińskiego „Pożegnanie Ojczyzny” rozpoczęliśmy bal. Niektórym pewnie łza się w oku zakręciła bo przecież ten polonez był kiedyś „jedynie obowiązującym” na wszystkich studniówkach. Wspomnienia wróciły…

A potem zabawa rozkręcała się na całego. Duże słowa uznania należą się zespołowi muzycznemu, który z bardzo dużym profesjonalizmem animował zabawę na parkiecie. Swoją muzyką trafiał w gusta wszystkich. Było coś szybkiego i coś wolnego, były walce, tanga, disco. Była „Miłość w Zakopanem” i „Oczy zielone”. Wszyscy przypomnieli sobie, że „Do tanga trzeba dwojga” a dzięki „Belgijce” nikt nie czuł się przejedzony…

Jako że, bal miał w tytule „Niepodległa” nie mogło zabraknąć akcentu patriotycznego. Było nim wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. „Legiony”, „O mój rozmarynie”, „Przybyli ułani” „Piechota” i wiele innych utworów z okresu odradzania się naszej niepodległości pozwoliło nam, choćby symbolicznie, cofnąć się w czasie o sto lat i przez chwilę pomyśleć
o tych, którym zawdzięczamy naszą niepodległość.

W naszej diecezji bale karnawałowe były już organizowane wcześniej, ale potem jakoś ta idea została zaniechana. Sukces tegorocznego balu daje nadzieję na powrót do cyklicznego organizowania tego typu wydarzeń. A więc – do zobaczenia za rok!

 

Monika i Tomasz Bisowie
DK diec. radomskiej