Dzień Skupienia Diakonii Modlitwy

0
317

30 stycznia w Betanii odbył się Dzień Skupienia Diakonii Modlitwy. Przewodnim tematem spotkania była cisza i modlitwa Słowem Bożym. Animatorzy rozpoczęli rozważania od modlitwy do Ducha Świętego i Maryi – „Niewyczerpanej Księgi, dającej światu do czytania wieczne Słowo Ojca”. Później wysłuchaliśmy konferencji księdza Krzysztofa Wonsa o Lectio Divina (łac. Boże czytanie). Biblista z pasją opowiadał o istocie modlitwy słowem, która powinna być nie tylko „metodą” modlitwy, lecz stylem życia. Zainspirowani jego porównaniem iż „Aby wiedzieć jak smakuje chleb, należy go spróbować, nie tylko słuchać tego, kto zna jego smak” rozpoczęliśmy modlitwę – samemu Lectio i Meditatio, a później wspólnotowo w oazowej kaplicy Oratio i Contemplatio. Towarzyszące temu kilka godzin ciszy było niezwykłym i poruszającym doświadczeniem. Spotkanie zakończyło się komunią z Wcielonym Słowem – Eucharystią celebrowana przez moderatorów, księdza Michała Podsiadłego i Krzysztofa Dukielskiego. Podczas kazania ksiądz Michał odwoływał się do rozważanego fragmentu (Mk 4,35-41), zapraszając nas byśmy jak uczniowie porzucili to co powierzchowne i wyruszyli z Jezusem na drugi brzeg – w drogę dojrzewania w wierze. Ten Dzień Skupienia był dla nas naprawdę niezwykłym doświadczeniem Bożej Mocy, dlatego chcielibyśmy podzielić się kilkoma świadectwami.

„Niesamowite jak słowo działa w ciszy! Bóg pokazał mi, że mam zostawić ,,tłum’’, czyli to co płytkie i powierzchowne – to co ziemskie. Powiedział, że chce być, ze mną na modlitwie, uświadamiając mi, że często modlę się jakby ,,obok’’, nie z nim, ale za ścianą. Poczułam, że On chce być bliżej i bardziej osobiście przy mnie. Zrozumiałam, że taką relację mogę zbudować tylko w ciszy, której tak bardzo w moim życiu brakuje… Duch pchnął moje myśli w kierunku mojej motywacji : co ja robię z tą, w tej ciszy. Dostrzegłam, że nie zawsze czekam w tej ciszy na Boga. Cisza jest dla mnie trudna, ale będę starać się o nią walczyć i czekać w niej na głos Pana! Jemu Chwała!”

„Dzień skupienia który przeżyłam w sobotę było długo oczekiwanym przeze mnie czasem. Czasem głębokiej ciszy w natłoku informacji, studiów i panującego wirusa. Konferencja ks. Wonsa wiele mi wyjaśniła, ponieważ ostatnio sama miałam problem w czytaniu Pisma Świętego, w czytaniach widziałam tylko własne myśli i niepokoje. Tym razem w Lectio , dałam się prowadzić fragmentowi Ewangelii.. nie doszukiwałam się od razu „ukrytego sensu”.. z pokorą wzięłam „instrukcje” którą przygotował ksiądz. Zaczęłam z cierpliwością czytać każdy werset, aż w końcu Słowo tak zaczęło we mnie pracować że w pewnym momencie to Bóg czytał mi ten fragment. Zamiast słów świadka apostoła- słyszałam słowa Jezusa.. tzn. tam gdzie było „powiedział im ” Ja słyszałam „powiedziałem im” .. było to przejmujące kiedy Jezus zapytał ” czemu tak bojaźliwi jesteście” Wtedy zdałam sobie sprawę że naprawdę jeszcze mało mi wiary bo ciągle jakieś niepokoje przeżywałam mimo że znałam Moc Boga to jednak jak Ci apostołowie nie zdawałam sobie sprawy z Wszechmocnej obecności Jezusa „na tym statku”. Pan zadawał pytania „czy nie wiesz że Cię kocham, czemu ciągle się boisz, ja jestem z Tobą”. Więc z tymi pytaniami poszłam przed Najświętszy Sakrament i jako „prawie oddana Maryi (bo w trakcie oddania33) , prosiłam ją o większą wiarę i miłość żebym umiała mocniej kochać Jezusa bo „w miłości nie ma lęku”.. Wtedy czułam się jakbym była podczas burzy na jeziorze, oparta o ramię Jezusa który trzymał ster.. płynęliśmy mimo że co chwila przykrywały fale.. poczułam się bardzo kochana i zdałam jeszcze mocniej sprawę że Mojemu Bogu nie straszna burza ,sztorm czy jakie tam mam jeszcze problemy.. kiedy on steruje to chociaż mnie zaleją to nie zginę i nie upadnę… Ogromny pokój serca i radość dziecka.. teraz zachęcam każdego żeby posłuchał tej konferencji i pozwolił Bogu czytać nam swoje Słowa. Chwała Panu!”

Autor: an. Adrianna Kruk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz!
Podaj swoje imię